Emocje z dzieciństwa

with Brak komentarzy

emocje z dzieciństwa

Bardzo często w moich rozmowach mówię o wzorcach rodzicielskich i zachęcam do świadomego zmieniania tych, z których człowiek nie jest zadowolony. Mówię też o inteligencji emocjonalnej, zastanawiając się przy tym jak najlepiej uczyć dzieci radzenia sobie z własnymi emocjami. Jak nauczyć dzieci wyrażania własnych emocji? Jak nauczyć rozpoznawania ich? Jak nie tłumić ich w sobie i nie bać się tych trudnych emocji? Im dłużej się nad tym zastanawiałam, tym większe pojawiły się u mnie wątpliwości.. Czy i ja potrafię wyrażać odpowiednio moje emocje poprzez swoje zachowanie? Czy nie tłumię ich i nie unikam? Czy moja inteligencja emocjonalna jest już na takim poziomie, że mogę o niej uczyć? Im głębiej w te myśli wchodziłam, tym większa była moja niepewność. I wiecie co? Okazało się, że i ja stłumiłam niektóre swoje emocje z dzieciństwa. Nie potrafiłam często ich nazwać, określić i wyrazić w odpowiednim zachowaniu. Spora ilość wiedzy teoretycznej nie powodowała, że byłam szczęśliwsza. Dlatego przyznaję się dzisiaj przed Tobą, że postanowiłam w wieku 29 lat w końcu zająć się swoimi własnymi, stłumionymi emocjami z dzieciństwa. Postanowiłam podjąć proces zmian i połączyć swoją wiedzę teoretyczną z praktycznym działaniem.

Emocje z dzieciństwa

Kiedy jest się dzieckiem, przeżywa się różne, trudne sytuacje, które ciężko wtedy udźwignąć. Z perspektywy malca są to zdarzenia wręcz traumatyczne. W końcu będąc dzieckiem jesteś zależny od rodziców i nie masz wpływu na pojawiające się problemy. Twoi opiekunowie powinni być dla Ciebie wsparciem i dawać Tobie poczucie bezpieczeństwa. Niestety nie zawsze tak jest. Dla kogoś coś teraz mało istotnego, w dziecięcym wieku mogło złamać Ci serce i spowodować to, że teraz zachowujesz się w określony sposób w określonych sytuacjach, które przypominają Ci te z dzieciństwa. Dziecko uczy się reagować na dane wydarzenie w dany sposób i później powtarza te zachowania przy nadarzającej się okazji. Oznacza to, że kiedy jakaś sytuacja przypomina trudne zdarzenie z dzieciństwa, reagujemy bardzo silną emocją, nieadekwatną do teraźniejszej okoliczności. To taki wyzwalacz emocji.


Dziecko nie rozumie swoich emocji i nie jest ich świadome. Nie potrafi ich nazwać, nie wie dlaczego czuje się tak, jak się czuje. Jest czasem zagubione i niepewne. Dlatego tak ważne jest, żeby emocje te nazywać po imieniu i pozwolić dziecku na przeżywanie każdej z nich. To co czujemy my, niekoniecznie tak samo odczuwa nasze dziecko.

Potrzeby dziecka

Na każdym etapie rozwoju dziecko ma swoje określone potrzeby. Jeśli potrzeby te nie zostaną zaspokojone przez rodziców/opiekunów, to dziecko w wieku dorosłym nie jest dojrzałe emocjonalnie i w zależności od takiej, niezaspokojonej potrzeby na danym etapie w niektórych sytuacjach może zachowywać się zupełnie jakby miało tyle lat, ile miało wtedy kiedy ta potrzeba nie została zaspokojona. Może zachowywać się jak rozwydrzony maluch. Na co dzień o tym nie myślimy, ale popatrz np. na swoje zachowanie. Czy czasem wydzierasz się z błahego powodu na kogoś, a może płaczesz, kiedy tak naprawdę nie zdarzyło się nic aż tak przykrego? Może zamykasz się w sobie i milczysz? A może znasz ludzi, którzy zachowują się w ten sposób.

Rodzic często uważa, że wie lepiej od dziecka, kiedy jest mu zimno czy jest głodne, ale czy aby na pewno zawsze tak jest? Mogą zostawić dziecko samo bez opieki i nawet jeśli jest to tylko chwila, dla dziecka trwa ona w nieskończoność, np. wyjście do sklepu czy zostawienie w przedszkolu, kiedy dziecko nie jest na to gotowe. Drodzy rodzice, chcę żebyście wiedzieli, że dziecko nie ma poczucia czasu i dla niego 5 minut może okazać się wiecznością. Dziecko czuje się wtedy porzucone..


Zdrowy rozwój dziecka może ulec zahamowaniu na każdym etapie przez niezaspokojenie określonych potrzeb. Dlatego też postaram się opisać Wam za niedługo te potrzeby, jakie należy zaspokoić w danym momencie życia dziecka.

Emocje naszych rodziców

Każdy rodzic wychowuje swoje dziecko najlepiej jak potrafi. Co nie zmienia faktu, że czasem dziecko nie otrzymuje odpowiedniego wsparcia emocjonalnego. Nic w tym dziwnego. W końcu nie każdy rodzic potrafi sam wyrażać swoje emocje i potrzeby, więc jak ma nauczyć tego swojego dziecka. My Polacy żyjemy w takiej kulturze, która wpływa na wychowywanie nas w poczuciu winy, wstydu i obowiązku. Wyrażanie swoich uczuć może być brane jako objaw słabości, a przecież nikt nie chce wyjść na słabeusza. Dlatego też emocje zostają stłumione i człowiek może czuć wstyd związany z ich pojawieniem się.

Kiedy rodzice nie mogli okazywać swoich uczuć w dzieciństwie, zakazują tego również swoim dzieciom. Nie pozwalają im odczuwać pewnych emocji, a nawet o nich mówić. Hamują je. W domu obowiązuje czasem zasada milczenia. Zdarza się również, że rodzice nadużywają swojej rodzicielskiej władzy nad dzieckiem i przykładowo nie pozwalają dziecku wypłakać się, kiedy jest smutne czy złościć się, kiedy jest złe. Czasem rodzic wpada w gniew i zawstydza swoje dziecko, nie tłumacząc mu przy tym niczego. Jak często zawstydzamy i karzemy nasze dzieci za wyrażane przez nie emocje? Co za tym idzie, jesteśmy po prostu nieszczęśliwi i nie potrafimy tego szczęścia wynikającego z głębi nas samych odnaleźć w dorosłym życiu. Niby jest ok, ale zawsze czegoś jeszcze nam brakuje..

Własne dziecko jako wyzwalacz emocji

Kiedy zostajemy rodzicami, nasze dzieci w swoich poszczególnych fazach rozwoju mogą przypominać nam o własnych niezaspokojonych potrzebach z dzieciństwa i nie rozwiązanych problemach. Dziecko jest potężnym wyzwalaczem tych niezaspokojonych potrzeb swojego rodzica. Bardzo trudno jest być dojrzałym rodzicem, kiedy ma się niezaleczone rany z dzieciństwa. Te niezaspokojone potrzeby mogą ujawnić się również w momencie jakiegoś nieszczęścia czy urazu, np. śmierci jednego z rodziców, ale i w każdej nowej sytuacji, np. podjęciu nowej pracy, ślubu czy przy narodzinach dziecka. To, jak sobie poradzimy wtedy, jest zależne od tego, jak postępowano z nami w dzieciństwie i jak postępować nas nauczono.

Wpływ skrzywdzonego dziecka na dorosłe życie

Czy zdarzyło Ci się w dzieciństwie myśleć, że jak dorośniesz to wszystko się ułoży i nie będziesz zachowywał się tak samo jak Twoi rodzice? Każdy chce lepszego życia, ale wzorce rodzicielskie są tak głęboko zakorzenione w nas, że często zauważamy w sobie swoich rodziców, zwłaszcza mając już własne dzieci. Mówiąc o wzorcach nie mam na myśli powielania tylko tych samych zachowań, ale i sposób reagowania na dane zachowanie. Przez te wydarzenia bardzo często nie potrafimy poradzić sobie w dorosłym życiu, bo ból okresu dzieciństwa nie znika tak po prostu po osiągnięciu pełnoletności. Jeszcze długo borykamy się z nim i będziemy borykać, jeśli nie zajrzymy w głąb siebie.

Oczywiście będąc dzieckiem, mogliśmy zostać skrzywdzeni w większym lub mniejszym stopniu. Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego takie małe, bezbronne, wrażliwe dzieci zostają później narkomanami, alkoholikami, przestępcami lub mordercami? Jak to możliwe żeby takie kochane i niewinne maluszki przeradzają się w takich ludzi? Może teraz pomyślałeś: to jest w genach, ale czy aby na pewno? Dlaczego np. dzieci morderców, alkoholików itp. stają się normalnymi, pracującymi ludźmi? Czy jedno nie wyklucza drugiego? A co z takimi przykładowymi sytuacjami: nieopanowane napady złego humoru, nadmierna uprzejmość i posłuszeństwo, manipulowanie innymi, częste obrażanie się, mówienie dziecinnym głosem czy chociażby przejście na czerwonych światłach, kiedy nikt nie widzi..

Ciało a emocje

Choćbyś nie wiem jak chciał ukryć swoje emocje, ciało nigdy Ci nie pozwoli do końca tego zrobić. Przykładowo kiedy czujesz gniew, możliwe, że zaciskasz zęby i napinasz szczęki. Niektórzy pod wpływem emocji wstrzymują oddech lub spłycają go. Ja należę do takich osób, które płytko oddychają i dzięki tej świadomości uczę się głębokiego oddychania i moja napięta przepona powoli rozluźnia się.. Ciągle zachwycam się jak niesamowite jest ciało, które odbiera wszystkie emocje i próbuje sobie z nimi poradzić, najlepiej jak potrafi. Czy zdarzyło Ci się kiedyś przestraszyć tak bardzo, że zacząłeś trząść się ze strachu?


Żeby uporać się z niepozałatwianymi problemami z dzieciństwa, konieczny jest powrót do tych trudnych chwil i przeżycie ich na nowo z perspektywy dziecka, jakim się było. Nie jest to łatwa sprawa, lecz niezwykle przykra i bolesna. Jednakże nie da wyleczyć się ran z dzieciństwa, nie zagłębiając się w nie. Warto przyjrzeć się swoim emocjom dokładnie i dopuścić je do siebie. Nawet te najtrudniejsze.

Procesowanie emocji

Procesowanie emocji jest sposobem, który pozwolił mi pozbyć się m.in. smutku i żalu (bagatelizowanego przez moich rodziców), po stracie przyjaciela z dzieciństwa. Sposób ten jest bardzo prosty i pozwala na zagłębienie się w danej emocji i przypomina on falę, która unosi się, osiąga szczyt i opada. W tym celu zadbaj o swój komfort i usiądź w bezpiecznym miejscu. Może ostatnio w Twoim życiu pojawiła się jakaś sytuacja, która wywołała w Tobie bardzo silne emocje. Może ktoś powiedział coś, co sprawiło Ci przykrość, czy zezłościło Cię. Jakakolwiek w tej sytuacji wystąpiła emocja teraz czas z nią pobyć. Kiedy już nazwiesz tę emocję, zastanów się, co Ci ta ostatnia sytuacja przypomina z przeszłości? Kiedy się tak czułeś jak teraz w dzieciństwie? Czym różni się obecna sytuacja od tej, którą sobie przypomniałeś? Co odczuwałeś wtedy, a co odczuwasz teraz? Czego nie mogłeś zrobić wtedy, a co możesz zrobić teraz? Jeśli czujesz, że do Twoich oczu napływają łzy, kiedy zastanawiasz się nad tymi pytaniami, po prostu płacz. A może masz ochotę krzyczeć, krzycz..Twój gniew jest tak silny, że chcesz w coś uderzyć, uderz (polecam tutaj walić w poduszkę lub kanapę). Być może zastanawiasz się teraz, dlaczego to wyzwala w Tobie tak silne reakcje. Bo to wszystko nie jest prawdą, a Ty uwierzyłeś w wiele kłamstw, którymi karmiono Cię w dzieciństwie. Jak widzisz proces ten jest bardzo prosty, ale jest to proces. Czasem konieczne jest kilkukrotne posiedzenie z własną emocją i dłuższe przeżywanie jej, żeby się od niej uwolnić.


Myślę, że takie procesowanie emocji pomaga mi w dojściu do inteligencji emocjonalnej, lepszym poczuciu własnej wartości, jak i wyzwoleniu się z niezdrowego poczucia winy i obowiązku, jaki czasami człowiek czuje w pewnych sytuacjach. Możesz się zdziwić jak wielką siłę, możesz w sobie mieć..