Porodowe prawdy

with Brak komentarzy

poród

Czego najczęściej się boimy? Zapewne zastanawiasz się teraz nad strachem przed kimś lub czymś, co Cię niepokoi jak pająki czy węże, a może boisz się samotności, przemówień czy zmiany? Tak… według mnie najbardziej boimy się czegoś, czego nie znamy i nie jesteśmy w stanie albo nie chcemy zrozumieć i nauczyć się. Dlatego chcę teraz wyjaśnić Tobie na czym tak naprawdę polega poród fizjologiczny i co jest podczas jego trwania z mojego punktu widzenia najważniejsze. I nie będzie to tylko gadka na temat parcia i rodzenia dziecka. Dziś wyjaśnię Ci każdy jego etap, żebyś w spokoju mogła odetchnąć i być przygotowana. Im więcej wiesz na temat porodu, tym prościej jest Ci podjąć się tego wyzwania i pojąć, co będzie się działo przy końcu ciąży.

Tuż przed porodem

Po około 36 tygodniu ciąży możemy rozpoznać pewne zwiastuny przepowiadające nam o bliskich narodzinach maluszka. Zwiastuny te nie tylko podpowiadają nam o porodzie mającym wkrótce nastąpić, ale i przygotowują szyjkę macicy do rozwarcia w jego trakcie. Już 3-4 tygodnie przed terminem dno macicy ulega obniżeniu, co możemy zauważyć opadnięciem brzucha. Dziecko ustawione jest coraz niżej w stronę kanału rodnego i nie przejmuj się, jeśli jeszcze się nie obróciło główką w dół. Może to zrobić nawet w ostatniej chwili. Możliwe, że będzie się też ruszać mniej niż dotychczas i to zupełnie normalne. Lepiej Ci się wtedy oddycha, ale i nie obędzie się bez problemów typu częstsze chodzenie do ubikacji, ponieważ teraz macica z maleństwem uciska Twój pęcherz moczowy. Szyjka macicy staje się miękka, a także bardziej podatna i rozciągliwa. Mogą pojawić się również skurcze przepowiadające, ale nie muszą. Normalne jest również odejście czopa śluzowego, jak i plamienia z dróg rodnych. Natomiast jeśli zbyt wcześnie ta sytuacja nastąpi, np. przed 36 tygodniem ciąży nie powiem Ci nic odkrywczego – po prostu skonsultuj się z lekarzem prowadzącym. Ostatni objaw, który mam wrażenie często jest bagatelizowany przez większość, są to emocje, które również mogą ulec zmianie na tym etapie.

Skurcze przepowiadające i porodowe

Droga przyszła mamo: jak rozpoznać skurcze przepowiadające? Otóż są one najczęściej niebolesne i nieregularne. Nie powodują rozwierania się szyjki macicy, a kiedy się zrelaksujesz i odpoczniesz czy też weźmiesz ciepły prysznic, powinny zniknąć. Skurcze porodowe mogą zacząć się nieregularnie, ale rozłożone w czasie są coraz częstsze i silniejsze, niezależnie od tego czy odpoczywasz czy jesteś aktywna w danym momencie. Powodują rozwieranie się szyjki macicy, a Twoje ciało w czasie coraz to silniejszych skurczy aż zgina się w pół. Chcę Cię w tym miejscu troszkę uspokoić. Jak wiesz każdy skurcz, kiedyś się kończy. Możesz sobie wyobrazić, że jest jak fala, która najpierw narasta, żeby zaraz móc opaść z powrotem i zniknąć. Na szczycie takiego skurczu szyjka macicy najlepiej się rozwiera i uprzedzę Cię od razu, że im mocniejszy skurcz, tym lepiej. Dzięki takim skurczom szyjka najlepiej się rozwiera.

Początek porodu

Wbrew pozorom odejście wód płodowych wcale nie musi oznaczać rozpoczęcia porodu. Równie dobrze mogą się sączyć wcześniej czy też zostać przebite przez lekarza już podczas porodu. Natomiast jeśli wydaje Ci się, że to wody płodowe, zwróć koniecznie uwagę jaki mają kolor i koniecznie skonsultuj się z lekarzem. Niektóre dzieciaczki są przecież „w czepku urodzone” co oznacza, że worek owodniowy w tych przypadkach nawet nie pękł.

A teraz już przechodzimy do sedna sprawy – początku porodu. Dla mam obawiających się przegapienia tego aktu, mogę z całą pewnością powiedzieć, że nie jesteś w stanie tego nie zauważyć. Początek następuje wtedy, kiedy mamy do czynienia z regularną czynnością skurczową, która powoduje skracanie i rozwieranie szyjki macicy. Skurcze występują regularnie i powtarzają się przynajmniej co 10 minut. Możesz co najwyżej zastanawiać się nad momentem, w którym powinnaś jechać do szpitala. W moim idealnym schemacie porodu (odbiegając od tego, że najchętniej urodziłabym w domu, co jest nie do przyjęcia przez mojego partnera :P), osobiście pojechałabym dopiero w czasie kiedy skurcze miałabym co 5 min już przez jakiś czas, ale to oczywiście sprawa indywidualna i jeśli nie jesteś pewna, znów odsyłam Cię do lekarza prowadzącego.

Poród

Nie ma dwóch takich samych porodów, bo i ludzie i ich odczucia są różne, ale jest pewien schemat, w którym odbywa się cała akcja. Mowa tu oczywiście o porodzie fizjologicznym czyli takim, który rozpoczyna się spontanicznie, samoistnie i jest zakończony siłami i drogami natury między 37 a 42 tygodniem ciąży. Jest to ogromny wysiłek fizyczny i uważam, że kobieta powinna przyjąć taką pozycję w jakiej jest jej wygodnie. Dodatkowo siła grawitacji powinna być w tym przypadku naszym sprzymierzeńcem, nie zaś odwrotnie.

Okresów porodu jest 4, ale nie każdy zdaje sobie sprawę, że w okresach tych następują też pewne fazy. Dlatego mam nadzieję, że rozjaśnię Ci nieco tą sytuację.

I okres porodu

Jest to najprościej mówiąc czas rozwierania się szyjki macicy od rozpoczęcia porodu do jej całkowitego dziesięciocentymetrowego rozwarcia. Czas ten może trwać nawet kilkanaście godzin. Oczywiście nie ma co się sugerować statystykami, bo może być bardzo różnie – w końcu nie jesteśmy robotami.

Fazy I okresu

Wyróżniamy tutaj takie fazy, jak:

  • faza utajona, która jest fazą wolnego rozwierania się szyjki macicy od samego początku aż do 3-4 cm. Myślisz może jak często występują skurcze. W tej fazie jet ich ok. 2-3 na 15 minut.
  • faza aktywna, która jest fazą przyspieszonego rozwierania szyjki macicy w dalszym ciągu aż do całkowitego jej rozwarcia. Tutaj skurcze trwają nieco częściej, ale i cała ten etap jest o wiele krótszy niż wcześniejszy. Najpierw jest to ok. 2 skurcze na 5 minut, a pod koniec ok. 3-4 na 5 minut.

Pod koniec pierwszego okresu często dochodzi do małego kryzysu i braku wiary we własne możliwości. Nie przejmuj się to tylko chwilowe i zawsze znajdzie się osoba, która da Ci w tym czasie wsparcie. Już za niedługo pojawi się na świecie owoc Twojej miłości i będziesz mogła przytulić go do siebie.

II okres porodu

To ten, którego wszyscy najbardziej oczekują, czyli czas od całkowitego rozwarcia do narodzin noworodka. Teoretycznie okres ten trwa od 5 minut do 2 godzin. W tym czasie mamy do czynienia ze skurczami partymi, które są nieco silniejsze i dłuższe. Każdy z nich może trwać 80 do nawet 120 sekund.

Fazy II okresu

Nie wiele się mówi o tym, że w II okresie porodu następuje faza spoczynku, w której osłabieniu ulegają skurcze, a kobieta rodząca ma możliwość na chwilowy odpoczynek, robi się senna i spokojniejsza. Mięśnie dna miednicy przygotowują się wtedy na fazę wyłaniania się główki. Myślę, że podczas tej fazy powinno się po prostu poczekać, nie zaś podawać oksytocynę (jeżeli nie ma ku temu oczywiście innych powodów), która przyspieszy całą akcję. Pamiętaj, że poród jest procesem, którego bez braku wskazań nie należy przyspieszać. Skurcze rozwierające przekształcają się w skurcze parte i kobieta staje się bardziej pobudzona wchodząc w kolejną fazę, zwaną fazą aktywną. Nagły przypływ siły i zachowania instynktowne sprawiają, że działanie posuwa się do przodu. W tym momencie nie zdziw się, że masz ochotę złapać kogoś za rękę, a Twoje ciało wygina się w dziwny sposób. Wszystko dzieje się zgodnie z prawami natury i jeśli masz ochotę krzyczeć, to naprawdę nikogo to nie zdziwi. I tutaj pojawia się kolejna faza – mowa tutaj o fazie wyłanianiu się główki.

III okres porodu

Zwany jest także łożyskowym. Jak zapewne się domyślasz w tym czasie już po urodzeniu dziecka, czas urodzić łożysko. Trwa to od 5 do 30 minut. W tym stadium bardzo często możesz cieszyć się pierwszymi chwilami z Twoim potomkiem leżącym na Twojej piersi.

IV okres porodu

Jest równie ważny. To wczesny okres poporodowy, który trwa do 2 godzin po urodzeniu dziecka. W tym czasie obserwowana jest matka dla pewności, że wszystko przebiegło prawidłowo, a ona odzyskuje siły.

Oddychanie w czasie porodu

Poniżej zamieszczam najważniejszą informację, którą chcę się z Tobą podzielić i bardzo Cię proszę naucz się tego jeszcze przed porodem. Chodzi tu o oddychanie podczas skurczy. Myślę, że w trudnych porodowych chwilach jeśli skupisz swoją uwagę na oddychaniu, niewątpliwie będzie to pomocne. Pamiętaj! Oddychanie podczas skurczu jest konieczne żeby dotlenić dziecko. Ono też jest przerażone i nie wie co się z nim dzieje, a wstrzymując oddech nie pomagasz mu w tym procesie przyjścia na świat. Warto nauczyć się oddychać torem przeponowym, boczno-żebrowym i szczytami płuc wcześniej, co ułatwi całą pracę. Najlepiej jeśli pokaże Ci to ktoś wykwalifikowany, np. położna czy fizjoterapeuta, którzy od razu będą mogli skorygować błędy i ulepszyć taktykę.

JAK ODDYCHAĆ PODCZAS SKURCZÓW PORODOWYCH

Tutaj zamieszczam zaledwie parę rad związanych z oddychaniem. Po pierwsze pracuj świadomie w skurczu, ale i nie zapomnij o odpoczynku po jego zakończeniu, kiedy to staraj się oddychać normalnie. Macica kurczy się powoli, żeby dotlenić dziecko. Dlatego też na początku bierz dłuższe, ale też niekoniecznie głębsze oddechy, żeby się nie przewentylować. Gdyby nastąpiła taka sytuacja, wystarczy oddechy te spłycić. Na szczycie skurczu nie wstrzymuj powietrza, ale oddychaj szybciej. Kiedy skurcz opada, wróć do dłuższych oddechów. Wiele kobiet, nie wiedząc o tym, oddycha spontanicznie w sposób prawidłowy, więc jeśli pod wpływem stresu i bólu zapomnisz co masz robić po prostu rób to, co czujesz w danym momencie, że jest dla Ciebie i maluszka najlepsze.

Dodam tylko, że jeśli chodzi o parcie podczas wyłaniania główki, najlepiej jeśli jest spontaniczne i ma miejsce na wydechu. Istnieje również parcie na bezdechu, ale tego wszystkiego m.in. możesz nauczyć się w szkole rodzenia.


Właściwie ile kobiet, tyle porodów. Każdy w końcu jest indywidualny i ma własną osobowość, inaczej reaguje na ból, stres czy określone emocje. Myślę natomiast, że znając książkowy przebieg porodu fizjologicznego możesz być spokojniejsza i czuć się bardziej przygotowana. Uważam, że świadome podejście do porodu, jak i znajomość jego poszczególnych etapów, zmniejszy Twój strach przed tym co nieznane, ale i nieuniknione jeśli chcesz mieć dziecko i urodzić je  w sposób naturalny albo najbardziej zbliżony do naturalnego. Możesz sobie teraz myśleć, ale co z cesarskim cięciem – przecież to też poród! A i owszem, ale nie o tym teraz mowa. Jako ciekawostka mogę Ci jedynie przyznać, że po wszystkich kursach zawodowych, w których uczestniczyłam i ginekologii na studiach, bardziej boję się cesarskiego cięcia niż porodu siłami natury, ale o tym może kiedy indziej. 😉

Będzie mi bardzo miło jeśli pod tym wpisem skomentujesz czy czegoś nowego się dowiedziałaś ode mnie, a może masz jakieś wnioski i inne spostrzeżenia już po urodzeniu dziecka? Jak nurtują Cię jakieś pytania związane z ciążą, porodem czy połogiem, śmiało możesz je zadać w komentarzu lub w wiadomości prywatnej.